Chłopstwo przed 1917 rokiem
Rolnictwo było dla bolszewików jednym z najważniejszych zagadnień - a przez to i problemów - z całego panteonu spraw państwowych, zwłaszcza dlatego, że jego reforma była potrzebna już od wielu, wielu lat. Już carski aparat administracyjny powinien był się podjąć próby uporządkowania stosunków panujących na wsi, nie zrobił jednak tego, prawdopodobnie w obawie przed trudnościami. Nie można było bowiem inaczej na wsi zaprowadzić ładu, jak tylko odbierając część ziem bogatemu mieszczaństwu - a na to rząd carski, jako rząd hołdujący kapitalizmowi, nie miał zwyczajnie pieniędzy, bo musiałby zapłacić ziemianom odszkodowanie. Chłopi pracowali podówczas na bardzo małych działkach rolnych, z czego zresztą ani metr kwadratowy nie był ich. To sprawiało, że nie mieli zbyt dużej motywacji do zwiększenia wydajności swoich działań. Ponadto sporą część tego co wypracowali musieli zwrócić swym panom - to pozbawiało ich środków do kupowania nowego sprzętu czy zwiększania liczby inwentarza zwierzęcego. Ziemianin, owszem, starał się doskonalić swe gospodarstwo - często jednak w ogóle się na rolnictwie nie znał i w praktyce nie dążył do większych zmian. Na wsi było jednak o wiele więcej problemów.